- Stefan
- Stefan
Dawno Cię tu nie widziałem i zaczynam się niepokoić...
"Stefan Sokolowski"
Dawno Cię tu nie widziałem i zaczynam się niepokoić...
No wiosna przecie.
Jak go uchwyci i w klamrę przycapi zbyt mocno -
to wróci powsinoga. Na papier przeleje żale. Zacumuje...
Kajub(owa)
Dawno Cię tu nie widziałem i zaczynam się niepokoić...
- Stefan
Czego chcesz od Eli?
I od której?
Marek P.
Czego chcesz od Eli?
I od której?
- Stefan
Niewiele chcę od Eli.
Nic prawie.
Gdy wiosna rozanieli
się wszędzie,
niech zajrzy tu przy kawie
i będzie.
-- Stefan
niewiele chcę od Anny
poliki jak czerwone maki
i niech w słońcu skrzą się fontanny
branzoleta wokół nadgarstka
we włosach wstążki dla niepoznaki
ot i cała powiastka
Wlodek
********
"Ela" jest bardzo ważnym dla mnie
imieniem, ale w duchu demokracji
należy uhonorować wszystkie żeńskie
imiona.
Wlodek
Dawno Cię tu nie widziałem i zaczynam się niepokoić...
A Twój niepokój zaczynem się stał polifoniczności lirycznej,
w piórka której chętnie się stroję,
ja schizofrniczka, powsinoga, dla niepoznaki z wstążkami we włosach (oprócz
wyliniałego czarczafu),
widzisz: w słońcu skrzę się fontanny i nawet strasznego acz mądrego Włodka
się nie boję
"Kocham was, me dzieci wieszcze!
Myśli moje! gwiazdy moje!
Czucia moje! wichry moje!"
Piszcie swoje
Dziękuję za "nic prawie" "i będzie".
(...)
"Ela" jest bardzo ważnym dla mnie
imieniem, ale w duchu demokracji
należy uhonorować wszystkie żeńskie
imiona.
Inaczej mówiąc:
co ma piernik do sukiennnc
a tym bardziej do Pe-Eli
Marek P.:
| Czego chcesz od Eli?
| I od której?Niewiele chcę od Eli.
Nic prawie.
Gdy wiosna rozanieli
się wszędzie,
niech zajrzy tu przy kawie
i będzie.- Stefan
e-o
Użytkownik "Stefan Sokolowski"
| Niewiele chcę od Eli.
| Nic prawie.
| Gdy wiosna rozanieli
| się wszędzie,
| niech zajrzy tu przy kawie
| i będzie.| - Stefan
Ja tam będę (chociem tylko Ela El., nie Pe :-)
e-o
| Użytkownik "Stefan Sokolowski"
| Niewiele chcę od Eli.
| Nic prawie.| Ja tam będę (chociem tylko Ela El., nie Pe :-)
| e-o
No to mnie zazdrość bierze.
e-o
Niewiele chcę od Eli.
Nic prawie.
Gdy wiosna rozanieli
się wszędzie,
niech zajrzy tu przy kawie
i będzie.- Stefan
toż to nic innego jak piękne westchnienie miłosne i choć z przyczyn
które głęboko chowam w sobie, nie powiem, że zazdroszczę
sandmanx:
azaliż powiedzenie zawarte w wersie ostatnim a pierwszym od końca
wezwać powinno koleżankę Elę nawet z nieistnienia.
- Stefan
sandmanx:
| toż to nic innego jak piękne westchnienie miłosne i choć z przyczyn
| które głęboko chowam w sobie, nie powiem, że zazdroszczęPoczekaj, bo to mnie kompletnie zmyla. Nie powiesz, że zazdrościsz
Eli mojego westchnienia miłosnego, wyłącznie z przyczyn głęboko w
Tobie schowanych. To znaczy, że gdyby nie głęboko schowane przyczyny,
to powiedziałbyś, że zazdrościsz Eli mojego westchnienia miłosnego.
Czy mam do Ciebie wzdychać miłośnie? No wiesz, kiedyś przy okazji
mogę spróbować, ale szczerze mówiąc na razie mi się nie zbiera.
Ostatnio trochę sobie powzdychałem do Ani i wprawdzie skończyło się to
awanturą o szafę, ale moje potrzeby wzdychalnicze nie są wielkie i
zostały na jakiś czas zaspokojone.sandmanx:
| azaliż powiedzenie zawarte w wersie ostatnim a pierwszym od końca
| wezwać powinno koleżankę Elę nawet z nieistnienia.
To nie było westchnienie miłosne. Straszliwa pieczęć tajemnicy
nałożona na moją klawiaturę przez Strażników Ciemności powstrzymuje
mnie przed wyjaśnieniem, co to było; ale zaręczam Ci, że gdyby nie ta
pieczęć, to bym powiedział. Ale i tak skutecznie wezwało koleżankę
Elę z nieistnienia. Taką mam moc sprawczą, że aż sam się jej boję.
uff... jak to wtóry raz przeczytałem faktycznie zabrzmiało to
podejrzanie, ale stefanie nie obawiaj się, to nie tak jak myślisz że
myślisz; przyczyny które głęboko noszę w sobie to powód dla którego
nie zazdroszcze czyli gdybym nie był tym kim jestem to bym
zazdrościł a tak nie zazdroszczę, czy to wystarczająco jasne ? :)
- Stefan